Paweł Stasiowski, autor kanału "Paweł i Grzyby", odnajduje na martwym drewnie okaz twardziaka bruzdowatego. Grzyb nosi łacińską nazwę Heliocybe sulcata, co oznacza dosłownie "słoneczną głowę" o bruzdowatej powierzchni. Poprzedni raz gatunek dokumentuje w Polsce Bogumir Eichler jeszcze w 1900 roku. Między obydwoma znaleziskami mija więc aż 126 lat, a odkrycie Stasiowskiego staje się dopiero drugim potwierdzonym stwierdzeniem gatunku w kraju. Grzyb wyróżnia się niewielkim, łuskowatym kapeluszem w cynamonowym kolorze i jasnymi blaszkami. Promieniście ułożone łuski faktycznie przypominają promienie słońca, od czego grzyb bierze swoją nazwę. Twardziak preferuje nasłonecznione, pozbawione kory martwe drewno i najczęściej rośnie w Ameryce Północnej. W Europie badacze notują go niemal wyłącznie w rejonie Morza Śródziemnego, co czyni polskie znalezisko prawdziwą sensacją.
Ten grzyb nie pojawił się w Polsce od 126 lat - grzyboznawca w końcu go znalazł
Grzyboznawca Paweł Stasiowski znajduje na pograniczu Śląska i Małopolski gatunek, którego nikt w Polsce nie widział od 1900 roku.