Pięćdziesiąty pierwszy Festiwal Polskich Filmów Fabularnych otworzył w poniedziałek "Dziki, dziki wschód", film pokazywany wcześniej w Toronto. Do soboty w konkursie głównym rywalizuje szesnaście tytułów, w tym aż pięć debiutów reżyserskich. Widzowie zobaczą też nowego Pawła Pawlikowskiego, "Ojczyznę", nagrodzoną w Cannes za reżyserię, oraz "Dobrego chłopca" Jana Komasy z Brytyjczykiem Stephenem Grahamem w obsadzie. Kasia Adamik pokaże w Gdyni "Zimę pod znakiem Wrony" z Lesley Manville w roli głównej. Osiem filmów, w tym siedem debiutów, powalczy w sekcji Perspektywy, a dwadzieścia osiem krótkich metraży o Nagrodę imienia Lucjana Bokińskiego. Nad całością czuwa siedmioosobowe jury pod przewodnictwem Krzysztofa Zanussiego. Nowa dyrektorka festiwalu Agata Kozierańska-Burda debiutuje w tej roli, a dyrektor artystyczna Joanna Łapińska prowadzi już czwartą edycję. Impreza zbiega się w czasie z obchodami stulecia Gdyni, więc miasto świętuje podwójnie.
Gdynia rozdaje bilety do kina na sto lat. Ruszył pięćdziesiąty pierwszy festiwal filmów polskich
Od poniedziałku do soboty Gdynia żyje kinem - szesnaście filmów walczy o główną nagrodę, a festiwal zbiega się z setną rocznicą powstania miasta.