Naukowcy analizują zdjęcia z sondy New Horizons i znajdują na lodowcu Sputnik Planitia - większym niż Teksas i Oklahoma razem wzięte - ślady niedawno płynącej cieczy. Ciemne, liniowe struktury na powierzchni przypominają ziemskie lodowce zwilżone od spodu. Badacze pod kierunkiem Alana Sterna z Southwest Research Institute proponują mechanizm: ciekły azot przebija się na powierzchnię przez pęknięcia lodu od spodu lodowca, a nie spada z nieba, bo to na Plutonie fizycznie niemożliwe. Stern przyznaje, że Pluton wciąż go zaskakuje - dowody na niedawno płynącą ciecz sugerują też nowy typ zmiennych w czasie struktur na tej planecie karłowatej. Odkrycie, opublikowane pod koniec lipca w Planetary Science Journal, jako pierwsze pokazuje aktywne procesy geologiczne na powierzchni Plutona. To zmienia obraz zamarzniętego, martwego globu na świat, na którym wciąż coś się dzieje pod lodem.
Na Plutonie płynął niedawno ciekły azot - naukowcy mają dowód
Sonda New Horizons dostarcza dowodu, jakiego nikt się nie spodziewał: na Plutonie niedawno płynął ciekły azot.